Znasz ten moment. Trafiasz na ofertę, która wygląda jak skrojona pod Ciebie: zakres obowiązków się zgadza, technologia się zgadza, firma robi coś sensownego. Problem pojawia się sekundę później. Całe ogłoszenie jest po angielsku, formularz aplikacyjny też, a Ty nagle nie myślisz już o swoich kompetencjach, tylko o tym, czy lepiej